Z perspektywy trzeciej osoby
Jenny zamarła na ułamek sekundy, a jej bursztynowe oczy zwęziły się, gdy syknęła na Freyę. „Freya, słyszałam o twoim małym... incydencie z moim wujem. Ośmieliłaś się nawet wyrwać mu naszyjnik, który nosił przez lata. Nie myśl sobie, że możesz tak po prostu przed nim paradować, zmuszając Parkera do trudnego wyboru”.
Jej ton był ostry, jadowity, ale pod nim kryło się drż






