Missandra przez chwilę milczała, wyglądając na coraz bardziej zszokowaną. Po chwili zerknęła w dół na konkubinę, która wciąż przebywała z nimi w pokoju i wzięła głęboki oddech.
"Wiedziałam, że sytuacja jest tragiczna, ale nie myślałam, że aż do tego stopnia, by pokładać naszą największą nadzieję we wściekłym smoku Króla! Hinue, mówimy o prawdziwym smoku a nie o takim wielkości kota, jak Kian! Wie






