Ofelia nawet nie widziała ostatnich chwil Gubernatora. Niesiona przez Arthura, przyciśnięta do jego piersi, mogła jedynie słuchać, a to aż nadto wystarczyło. Bardzo szybko została zaciągnięta aż do jego sypialni i rzucona na łóżko.
– Mój Panie... nie sądziłam, że wrócisz tak szybko.
– Co ty, kurwa, robiłaś w jego komnatach?
Była zaskoczona jego pytaniem. Arthur zaczął zdejmować z siebie ciężką






