To była ciemna i spokojna noc w Czerwonej Twierdzy.
Księżyc unosił się na niebie, jasny i biały, łagodnie lśniąc. Jego piękne światło odbijało się na powierzchni szerokiego, spokojnego jeziora. Wspaniały czarny smok również miał odbite w łuskach jego światło. Zdawał się spać, a jego łeb spoczywał spokojnie na przednich łapach. Ów smok przebywał w tym miejscu, tkwiąc w bezruchu od bardzo długiego






