Słuchając Arthura i Generała, Ofelia nie mogła zignorować wszystkich utkwionych w niej spojrzeń. W obozie byli sami mężczyźni, tysiące z nich. Wszyscy nosili tę samą czarną zbroję, co Arthur. Jedyną różnicą było to, że ci wyżsi rangą, tacy jak mężczyźni stojący przed nią, mieli dodatkowe ozdoby, jak złote karwasze lub pasy. Tylko książę miał na zbroi i karwaszach smocze łuski. Ale poza tym, nie by






