Mimo że cenny klejnot wydawał się tak smukły i delikatny, ciążył na jej głowie. Ofelia wstała, a Król zdawał się być usatysfakcjonowany.
– Wybornie, wybornie! Czułem, że będzie dla ciebie idealny, moja najdroższa Biała Lilio! A teraz idź czerpać radość ze Święta! Mój uparty syn rozzłości się na mnie, jeżeli zatrzymam cię przy sobie zbyt długo. Zarówno on, jak i jego siostra, nigdy nie potrafili s






