Kilka osób nie mogło powstrzymać śmiechu na to zdanie, choć byli na tyle mądrzy, by to ukryć. Niektórzy inni byli bardziej przerażeni, za wszelką cenę unikając kierunku Artura, a ich twarze stały się białe jak prześcieradło. Tymczasem ze swojego tronu Król westchnął.
– Upewnijcie się, że wasze smoki zachowują się jak należy, dobrze? Jak przyjęcie może trwać, skoro nie będzie już gości?!
– Smok






