Ophelia była zaskoczona, choć już wcześniej nabrała pewnych podejrzeń. Wgłębienie w słomianym legowisku było zbyt duże i głębokie jak na zwykłe zwierzę. Rozmiar idealnie by pasował, gdyby to było miejsce dla smoka… Młodego smoka.
– To twoja… sypialnia z dzieciństwa?
Skinął głową.
Czy na pewno? Myślała, że może należała do któregoś z jego braci, ale… Ophelia nie wyobrażała sobie, by pokój Księci






