„Jesteś... moim bratem...”
Madelyn uległa i dała za wygraną.
„I co z tego, że przyznam, że jest moim bratem? Czy będziemy udawać, że nigdy mnie nie skrzywdził? Zach... Co ty próbujesz osiągnąć?!” pomyślała.
Zach cicho się zaśmiał.
„Wie, że stawiając mi opór, sama prosi się o kłopoty, więc dlaczego nigdy nie słucha i wciąż tak się buntuje? Zawsze zmusza mnie do podejmowania drastycznych kroków”.
Po






