– Nie muszę tam wracać. Dobrze mi tu samej – powiedziała pewnie Madelyn.
Na swoim obrazie Madelyn uwieczniła pole słoneczników pod jasnoniebieskim niebem. Słoneczniki wyciągały się ku słońcu, pełne nadziei i światła.
Uczucia ludzi często uzewnętrzniały się w ich sztuce. Kiedy ktoś był smutny, jego obrazy mogły przedstawiać zachmurzone niebo i burzową noc. A obraz Madelyn był przepełniony jasnością






