Zach jednak zachowywał się tak, jakby jej nie słyszał. Usiadł przed toaletką i z zamkniętymi oczami rzucił rozkaz: – Chodź i wysusz mi włosy.
Dłoń Madelyn zamarła i dziewczyna nie odpowiedziała.
Minęło kilka chwil, a Zach stawał się nieco zniecierpliwiony. Otworzył oczy i spojrzał na jej odbicie w lustrze.
– Słyszałaś mnie? – zapytał.
\"Jego ton jest taki znajomy. Wciąż jest tak samo natarczywy ja






