Powiał wiatr, a Zach poczuł mieszankę naturalnego zapachu Madelyn i ostrej woni alkoholu.
Z dużą siłą podciągnął ją z ziemi. Kiedy się zachwiała, szybko chwycił ją w talii, czując jej ciepło przez cienką sukienkę.
Zach wyjął z jej dłoni puszkę piwa i spojrzał na nią. Powiedział głębokim, pozbawionym emocji głosem: – Tylko jedna puszka i już jesteś taka wstawiona? Wciąż jesteś taka sama, podejmujes






