Męskie jądra były najbardziej wrażliwym punktem.
Zanim Martin zdążył pocałować ją w szyję, Natalie już bezlitośnie go kopnęła.
– Argh! – wrzasnął w agonii Martin, a w jego oczach wezbrały łzy.
Złapał się za krocze i z bólu wił się na podłodze, zupełnie jak czerw.
– Ty s*ko! Jak śmiesz mnie kopać? – Nienawiść szalała w oczach Martina, gdy przeklinał chrapliwym głosem: – Kiedy przyjdą tu goście, zob






