Yandel zawahał się.
„Och! Nie masz na to ochoty?” Natalie uniosła brwi.
„Wcale nie. Skoro ten pendrive jest dla ciebie tak ważny, zejdę na dół i go odzyskam” – uspokoił ją Yandel.
„Dzięki. Przepraszam za kłopot”.
Wpatrując się w mężczyznę, który pośpiesznie wyszedł z biura, usta Natalie wygięły się w uśmiechu, gdy rytmicznie stukała opuszkami palców w biurko.
<i>Yandel, pomimo tego, jak ostre są t






