Yandel w milczeniu zacisnął pięści.
Po dłuższej chwili powoli podniósł wzrok i stwierdził: „I co z tego, że się zobaczymy? To bez znaczenia. Ona jest dla mnie nieosiągalna”.
Natalie nie wiedziała, jak ocenić, kto ma rację. Wiedziała tylko, że Yandel wychowywał Amelię do szesnastego roku życia, kiedy to rodzina dziewczyny zapukała do ich drzwi. Od tego momentu wyraźnie nakreślił między nimi granicę






