Po wypowiedzeniu tych słów Natalie odeszła, nie oglądając się za siebie.
Oczy Benjamina Millera przez dłuższą chwilę spoczywały na jej oddalających się plecach.
Ta kobieta jest moją wybawicielką. Ma takie współczujące serce. Choć wiedziała, że będą z tego kłopoty... I tak spróbowała mnie uratować, mimo że nie było pewności, czy to w ogóle możliwe. W gruncie rzeczy, ta próba mogła pociągnąć ją na d






