~Punkt widzenia Graysona~
– Nie.
To jedno, krótkie słowo wystarczyło, by zetrzeć zadowolony uśmiech z twarzy Evelyn. Jej usta rozchyliły się nieznacznie, a idealnie wyregulowane brwi zmarszczyły się. – Nie? – powtórzyła cicho, ale z niedowierzaniem, jakby nie mogła uwierzyć w to, co usłyszała.
– Dodajesz wybiórczy słuch do listy swoich problemów? – zapytałem oschłym tonem. Nie czekałem na jej odpo






