~Punkt widzenia Graysona~
Mój samochód pędził ulicą, szum silnika ledwo rejestrował się ponad burzą myśli szalejącą w mojej głowie. Ściskałem kierownicę mocno, kostki moich dłoni zbielały, gdy próbowałem — bezskutecznie — opanować nerwy. Liam był u mojego boku, odkąd pamiętam, zawsze obecny przez chaos, zdrady, triumfy. Nie był tylko sojusznikiem; był rodziną, a przynajmniej tak zawsze wierzyłem.






