~Punkt widzenia Graysona~
Jej usta uchyliły się nieznacznie, jakby chciała coś powiedzieć, ale nie mogła znaleźć słów. Jej oczy, szerokie i wypełnione czymś, czego nie potrafiłem określić – nadzieją, frustracją czy niedowierzaniem – utkwiły w moich. Próbowała przetworzyć to, co właśnie powiedziałem.
A ja wiedziałem. Wiedziałem dokładnie, co powiedziałem. To nie było coś, do czego doszedłem lekkomy






