Sienna
– Witamy, witamy, Luno Sienno! – Luna Karen była niską rudowłosą kobietą o szerokim uśmiechu i równie szerokich biodrach. Kiedy zamaszystym ruchem rozłożyła ramiona, by zaprosić Siennę do domu Alfy, wydawało się jasne, że cieszy się z jej przybycia i chęci pomocy.
– Dziękuję – powiedziała Sienna, wchodząc do środka. Wnętrze domu pasowało do tego, co było na zewnątrz: wyglądało na mocno nadg






