*Kaden*
Nikt nie dzwonił.
Minęły godziny, a nikt nie zadzwonił do mnie z Rolling Thunder. Spodziewałem się, że Sienna zadzwoni do mnie zaraz po kolacji, która miała być o 19:00. Ile czasu zajmowało jedzenie? Było już po 20:30. Nie mogłem powstrzymać się od chodzenia w tę i we w tę po salonie, podczas gdy dzieciaki i Chelsea grały w pobliżu w planszówkę.
– Zadzwoni – odezwała się niania. – Daj jej






