*Nina*
Kiedy obudziliśmy się rano, wzięłam Garreta w ramiona, mocno go do siebie tuląc. Noc spędzona u jego boku była cudowna, a ja naprawdę potrzebowałam jej, by oczyścić umysł. Teraz mogłam skupić się na pomocy mamie. Ten incydent nieco w tym przeszkodził, choć z drugiej strony ogromnie się cieszyłam, że mogłam tu być i pomóc.
Nawet jeśli odcisnęło to na mnie swoje piętno.
Ostatniej nocy miałam






