*Nina*
Tamtej nocy Garret i ja spędziliśmy razem cudowny czas. Po wspólnej kolacji wtuliłam się w niego w łóżku, oglądając ckliwy film, który obojgu nam się podobał. Był taki ciepły, a jego ton pełen miłości za każdym razem, gdy się odzywał. Kiedy zachichotał, odwróciłam głowę i pocałowałam go w policzek, posyłając mu promienny uśmiech.
– Co cię tak śmieszy? – zapytałam cicho. Czułam się tak cudow






