CHLOE
Moje dłonie drżały, gdy wbiegałam do TCH.
Gdyby nie było ze mną Rydera i musiałabym sama tu przyjechać, bez wątpienia spowodowałabym jakiś wypadek.
Byłam tak cholernie zdenerwowana, a słowa Ginewry mnie dręczyły.
„Nie żyją! Wszyscy pacjenci nie żyją”.
Co ona miała na myśli?
Podczas gdy ja cała się trzęsłam i panikowałam, Ryder stanowił moje zupełne przeciwieństwo. Pozostawał spokojny i opano






