CHLOE
Nie przestałam biec, dopóki nie znalazłam się na zewnątrz, przy parkingu. Miałam już biec do swojego samochodu, gdy przypomniałam sobie, że załatwiłam kogoś, kto odwiezie go do domu, ponieważ myślałam, że wrócę z Ryderem z naszej kolacji.
Musiałam więc wyjść na drogę. Mogłabym złapać taksówkę czy coś w tym stylu.
Byłam zapłakanym wrakiem człowieka. Nawet mój wzrok był zamazany od łez. Miałam






