CHLOE
Oddech zamarzł mi w płucach, gdy wpatrywałam się szeroko otwartymi oczami w tę scenę.
Nie, nie pomyliłam się. Teraz było to dla mnie zupełnie jasne. To była Penelope.
– Uch... Znasz ją? – zapytał z zaskoczeniem Julian, przenosząc wzrok ze mnie na kobietę.
Ale ledwie go słyszałam. Zanim się zorientowałam, szłam już w stronę grupy.
– Hej, Chloe! – Julian dogonił mnie, chwytając za nadgarstek.






