Declan
Krążył po korytarzu na zewnątrz sali konferencyjnej, bo był wręcz wściekły, nie tylko na to, co działo się w środku, ale także na samego siebie. Jeszcze dziś rano, gdy się ubierał, a potem patrzył na siebie w lustrze, mówił sobie, że zachowa spokój i będzie w pełni racjonalny, a właśnie przez swoją obsesję na punkcie Sereny znów stracił panowanie nad sobą.
Słowa Sloane Valentine były prawdz






