Lisa
Szukała Sloane; wyszła z sali konferencyjnej, aby zadzwonić do chłopców, i jeszcze nie wróciła. Prawnik pana Vance'a wydawał się, jak się okazało, całkiem rozsądny w kontaktach i przeprosił za wszelkie traumy emocjonalne obojga dzieci Sloane, chociaż wcale nie wiedział, że należą one do Sloane.
Chociaż Sloane powiedziała jej i Hamiltonowi, że nie chce, by podczas tego spotkania padły imiona j






