Tessa nie mogła już tego słuchać. Nie potrafiła się powstrzymać i rzekła chłodno: – Pani Sawyer, wiem, co robię. Nie potrzebuję, by udzielała mi pani tego typu lekcji, i nigdy nie potrzebuję, by inni oceniali moje postępowanie.
Stefania aż zachłysnęła się gniewem, tracąc na chwilę mowę. – T-ty wiesz, co robić? Co ty w ogóle wiesz?!
W tym momencie Timothy podszedł do rogu korytarza, z daleka dostrz






