Tessie wydało się to nieco dziwne, więc zawahała się przez moment, zanim w końcu odebrała telefon. – Słucham?
Po drugiej stronie rozległ się starczy głos, który przemówił stanowczym tonem, nieznoszącym sprzeciwu: – Panno Reinhart, spotkajmy się.
– Kim pan jest?
Była zdezorientowana, ponieważ nie znała żadnych starszych ludzi. Skąd wie, że mam na nazwisko Reinhart? I dlaczego chce się ze mną spotka






