Jej obojętne spojrzenie przeszyło serce Trenta dreszczem.
Jej wzrok był tak lodowaty, jakby stał się dla niej kimś nieznaczącym.
– Co masz na myśli, mówiąc, że naszyjnik należy do Sidonie? Podarowałeś jej go, korzystając z naszego wspólnego majątku małżeńskiego, na co nigdy się nie zgodziłam! Dlatego ten naszyjnik nigdy nie należał do niej, a tym bardziej do zwrotu. Kiedy wrócimy do Jexburgha, pod






