Wzięła głęboki, uspokajający oddech. – Tak, jestem siostrą Harveya. Co się z nim stało?
Przyszło jej do głowy, że Harvey musiał sam zmienić nazwę kontaktu w telefonie – drobny, opiekuńczy gest, od którego ścisnęło ją w gardle. W końcu powiedziała kiedyś, że może o niej myśleć jak o siostrze; wyraźnie wziął sobie to zaproszenie do serca.
Dzwoniący mówił szybko, wyrzucając z siebie słowa: – Zaciągnę






