Jednak w blasku prawdziwych potęg Jexburgha odkryła, że wciąż jest zaledwie tłem, elementem tapety.
Jeszcze chwilę wcześniej Zachary puszył się jak paw; w obecności Westona skurczył się niczym oskubane kurczątko.
To spotkanie po raz kolejny podkreśliło nietykalną pozycję Westona w najwyższych kręgach miasta.
Mogli równie dobrze żyć na różnych planetach, a ich rzeczywistości nigdy nie miały się prz






