Niedawno Quinn użyła tego gładkiego sygnetu, by zmusić Fabiana do wyznania, dokąd dokładnie uciekł Julius.
Teraz zamierzała użyć tego samego małego pierścienia jak tarana, by odeprzeć umundurowanych strażników blokujących kutą bramę.
Ale zastraszanie przyszło trudniej, niż obiecywała pamięć.
W końcu Julius wciąż żył, a ci ludzie byli winni nienaruszalną wierność żyjącemu panu, a nie błyskotce na d






