Jego priorytet był jasny – zapewnić Laurze bezpieczeństwo; dopiero wtedy mógłby bez skrupułów stawić czoła ojcu.
Jednak gdy Julius pochylił się, by ją podnieść, powieki Laury gwałtownie się otworzyły. Jednym płynnym ruchem dobyła pistoletu i przycisnęła lufę do jego czoła.
W tym samym ułamku sekundy Julius zmienił chwyt, a ostrze noża musnęło wgłębienie jej szyi.
– Zahipnotyzowałeś ją? – zapytał J






