Kto to jest? Kto, u licha, powstrzymuje ludzi ojca na zewnątrz?
Zdumienie przemknęło przez ciemne oczy Juliusa, krótka iskra bezbronności szybko zamaskowana ostrożnością.
Po drugiej stronie pokoju ciszę przeciął chrapliwy kaszel.
Julius odwrócił się gwałtownie. Spod przewróconego stosu płócien wyłonił się Joaquin, odpychając potrzaskane ramy drżącymi rękami, po czym chwiejnie wstał. Biały pył tynk






