Julius zmrużył oczy, taksując ją wzrokiem drapieżnika oceniającego niespodziewaną zdobycz. – Czy ty w ogóle rozumiesz, co oznacza ten sygnet? – Jego ton był jedwabisty, lecz każde słowo wibrowało ostrzeżeniem.
– Oczywiście, że tak. Dowodzi, że jesteś głową rodziny Whitethorn, a dzięki niemu mogę rozkazywać wszystkim zasobom Whitethornów... nawet wezwać Gwardię Cienia.
– A mimo to ty... – zaczął Ju






