Quinn wygładziła dłonią włosy Dawn. – W takim razie, gdy następnym razem zobaczysz Verity, upewnij się, że podziękujesz jej należycie.
Tępy ból ostrzegł ją, jak łatwo dorosła złośliwość może splamić dziecięcą życzliwość. Nie zamierzała na to pozwolić.
Quinn przypomniała sobie dziewczynę z tamtego popołudnia – szerokie oczy, kuląca się postawa. Nic w Verity nie wskazywało na złą wolę, jedynie na ni






