Maleństwo stopiło się z torsem Juliusa, miękki tobołek ciepła, który unosił się i opadał wraz z jego oddechem. Quinn poczuła ukłucie tęsknoty zahaczające o żebra.
– Czy podczas oprowadzania coś się stało? – zapytanie Juliusa zagrzmiało nisko, jakby jakiekolwiek zakłócenie mogło potrącić śpiące dziecko.
Fabian opowiedział o starciu z kobietami z rodu Lu – o uśmiechach, które były zbyt cienkie, i py






