Ta myśl brutalnie przywróciła mu pełną świadomość – nie straci jej ponownie.
Stanie u jej boku i wspólnie uwolnią ich córkę.
To dziecko było życiem, które Quinn osłaniała własnym ciałem – ich najkruchszym, niezastąpionym skarbem.
– Quinnie! – Oczy Juliusa otworzyły się gwałtownie; zanim kształty stały się wyraźne, wybuchnęły z nich gorące łzy, spływając niekontrolowanie po jego policzkach.
– Panie






