Julius pochylił się, aż jego oddech musnął krzywiznę ucha Quinn.
– Poza tym, przelałaś już całą swoją miłość na Małą Aurie. Naprawdę chcesz, żebym sprowadził kolejne dziecko, które będzie rywalizować o jej część?
Jego szept złagodniał, ale kryjąca się pod nim zaborczość pozostała niewzruszona.
– Quinnie, hojność nigdy nie była moją cnotą. Pozwolenie, by Mała Aurie i ja dzielili się twoim uczuciem,






