Julius odezwał się cicho. – Louisa siedzi za kratkami.
Bez ich tarczy rodzina Lamontów stała się wrogiem w oczach wszystkich, którzy mieli znaczenie.
– Poszukają ujścia dla swojej frustracji, a łatwym celem jest bezbronne dziecko.
Quinn posłała mu gniewne spojrzenie. – I pozwoliłbyś na to?
Odpowiedział słabym, niemal niedbałym wykrzywieniem warg. Współczucie dla obcych nigdy nie żyło w nim długo;






