Źrenice Laury zwęziły się – to był samochód Westona.
Drzwi kierowcy otworzyły się z hukiem, a z samochodu wytoczył się Weston, chwiejąc się na nogach.
Krew spływała z rozcięcia na jego czole, jaskrawa czerwień płynęła niepowstrzymanie.
Stała jak wryta, podczas gdy on stawiał w jej stronę jeden niepewny krok za drugim.
To on ją uratował!
Zrobił to w najbardziej brutalny z możliwych sposobów.
Najmni






