Weston podszedł do niej. – Co wy tam o mnie szeptałyście? Obie rzucałyście mi ukradkowe spojrzenia.
– Nic ważnego. Po prostu stwierdziła, że jesteś przystojny – odparła Laura.
Weston uniósł brew, pochylił się i zbliżył twarz na kilka centymetrów do jej twarzy. – A ty? Też uważasz, że jestem przystojny?
Ta uderzająca twarz, nagle powiększona na tle błyszczącego, morskiego światła, była bezpośrednim






