"Nie hałasuj, jeszcze nie skończyłam tego dotykać" – wymamrotała Laura.
"Laura, obudź się!" Tym razem był to bez wątpienia głos Westona.
W końcu zmusiła powieki do otwarcia, wyraźnie wbrew własnej woli.
Pierwszym, co ujrzała, była ta znajoma, przystojna twarz zaledwie centymetry od niej.
Wciąż na wpół przebudzona, wydęła usta. "Dlaczego mnie obudziłeś? Dobrze się bawiłam."
W oczach Westona malował






