Rozdział 119: Nikt mnie nie ignoruje
Callan
– Przestrzeni! Ile, kurwa, więcej przestrzeni potrzebuje, skoro między nami był cały pieprzony ocean! – Byłem tak wściekły, że uderzyłem dłonią w biurko, aż zapiekła mnie z bólu od tak silnego uderzenia. Zerwałem się z krzesła i zacząłem krążyć po pokoju.
– Nie takiej przestrzeni. – Jane nadal mnie wkurzała.
– Posłuchaj mnie i posłuchaj uważnie, Jane. Je






