Rozdział 128: Tropikalne wakacje
Brianna
Minęły dwa tygodnie, odkąd opuściłam Port Harcourt po zakończeniu tygodnia mody. Bryce i ja pokłóciliśmy się bladym świtem, gdy wiózł mnie na lotnisko; poszło o wszystko, co zaszło z Callanem. Płakałam z dwóch powodów: po pierwsze, byłam przytłoczona kłótnią z bratem, a po drugie, targały mną emocje związane z tym, co stało się z Callanem. Świadomość, że to






