Narracja trzecioosobowa
Henry patrzył morderczo na Leona, gdy ten wstrzykiwał antidotum na eter w ramię Elli. Był zły na terapeutę, ale był też wściekły na samego siebie za to, że pozwolił, by ten stan hipnotyczny trwał tak długo. Powinien był stanowczo zaprotestować już za pierwszym razem, kiedy Ella zaczęła krzyczeć. Słuchanie jej cierpienia było czymś niewyobrażalnie okropnym. Zaczęła od wyjaśn






