Sinclair
Mój wilk wpół oszalał z poczucia winy i niepokoju. Przez cały dzień czekałem na telefon od Elli, ale kiedy zegar wybija czwartą, a ja wciąż nie mam od niej żadnych wieści, dzwonię do ojca. Sygnał w słuchawce ciągnie się w nieskończoność, ale w końcu na ekranie pojawia się znajoma twarz taty. „Nadal śpi?” – pytam, zanim w ogóle zdąży się przywitać.
„Nie widziałem jej” – odpowiada tata, a n






