Sinclair
Cała stolica wydaje się wyległa, by powitać delegacje z całego kontynentu, ponieważ za bramami pałacu rozciąga się morze podekscytowanych gapiów, domagających się obejrzenia parady Alfów zbliżających się na szczyt. Gabriel i ja prowadzimy naszą grupę w dół pałacowych schodów, by na nich poczekać, i chociaż nasza grupa jest mała, zewsząd otaczają nas strażnicy i dworzanie. Służba gromadzi






